*35* Najlepsze!!!

22:43

Tak! To zdecydowanie najlepsze placki jakie dotąd udało mi się przyrządzić! Idealnie grube, idealnie puszyste, idealnie słodkie i do tego marchewkowe.



gryczane marchewkowe placuszki przełożone serkiem homogenizowanym i podane z gruszką

Przepis:
-5 łyżek mąki gryczanej
-jajko
-1/3 szklanki kefiru
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-cynamon
-1-2 łyżki syropu klonowego
-marchewka starta na małych oczkach

Łączymy wszystkie składniki razem i porządnie mieszamy. Odstawiamy ciasto na jakieś 5 minut.
Smażymy na rozgrzanej patelni, posmarowanej olejkiem kokosowym z obu stron (można pod przykryciem).

Od rana świeci słoneczko. Czy  można chcieć czegoś więcej?
Cały dzisiejszy dzień spędzę poza domem, a wrócę dopiero o 2 w nocy... Fajnie, co?
Dzisiaj jadę do Warszawy na finał konkursu Młody Tancerz Roku, w którym bierze udział dziewczyna z mojej szkoły i gorąco zachęcam (jeśli oczywiście ktoś będzie miał czas) do włączenie o godzinie 20 programu TVP Kultura i obejrzenia chociaż kawałka. Naprawdę warto!

Było już dobrze. Ale złe myśli powracają. Cyferki i głosy wyrzutów pojawiaj się w mojej głowie, robiąc mi pranie mózgu. ''Tego już nie, bo będzie za dużo'', ''Tego nie wolno, bo nie wiesz jak było przyrządzone'' itp... Panikuję, bo nawet zwykłe przyrządzenie śniadania jest dla mnie walką ze samą sobą. Czasami przegrywam i potem tego gorzko żałuję...
Ona (chyba) ciągle leci w dół, a ja  nie mam na to wpływu...

Udanej niedzieli!
Zuzu*

You Might Also Like

5 komentarze

  1. mmmm Taką wieżę placków bym zjadła zrób mi taką ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że to jabłko :P Placki z kefirem pyszne są :)
    Słoneczko u Ciebie? Ale fajnie, u mnie mikrośnieg pada :P
    Olej cyferki! Przestań liczyć! Da się;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie śmiem przeczyć- placki marchewkowe należą do moich ulubionych ;)
    hm, ja sądzę, że to Ty i TYLKO Ty masz na to wpływ. zrób coś dla siebie i kopnij chorobę w dupę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie wyglądają idealnie ;) Marchewkowych nie jadłam już tak dawno...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nienienie, nie możesz, zabraniam ci! Obie wiemy, że jest cholernie trudno, obie wiemy że głosy są podstępne, wredne i czasami mimo łez nie można przerwać. Ale wierzę w ciebie tak cholernie mocno! Musisz być silna, kazać jej spadać, i po prostu się nie dać!
    Trzymaj się kochana bardzo, bardzo, bardzo ciepło i pamiętaj, że czasami lepiej komuś powiedzieć, niż dusić to w sobie i spadać w dół. A z dna często nie ma już odwrotu :/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe