*39* Psuje się od rana

23:22

Za oknem słoneczka brak. W moim życiu też nie świeci... To niech chociaż rozświetli mój talerz śniadaniowy...

bananowo-szpinakowy omlet podany z serkiem naturalnym, papają i orzechami brazylijskimi

Przepis:
-jajko
-banan
-2 niewielkie garście szpinaku
-łyżka mąki owsianej
-łyżka mąki kokosowej
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenie
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Wszystko razem dobrze zblendować ze sobą, aby rozdrobnić liście szpinaku. Smażyć na natłuszczonej patelni (u mnie olejek kokosowy) z obu stron pod przykryciem.

Kolejny dzień przegrany z powodu choroby, złego samopoczucia i raniących słów, spotykanych na każdym kroku. Zdecydowania słowa najbliższych ranią najbardziej. Szczególnie, gdy bliscy nie mają pojęcia co się dzieje w mojej głowie i jakie myśli w niej krążą... Oni nawet nie chcą się dowiedzieć...

Słonecznego (nie u mnie) czwartku!
Zuzu*

Strasznie się nad sobą użalam... Jestem beznadziejna...

You Might Also Like

12 komentarze

  1. takim omletem w wersji obiadowej nie śmiałabym wzgardzić:) tym bardziej, że jest z papają!
    w życiu człowiek traci i tak zbyt dużo cennych chwil, więc nie pozwól, by kolejne z nich zostały zgubione, zawsze będzie tak, że ktoś nas niesprawiedliwie oceni, ale w tym wszystkim chodzi o to, żeby i tak działać po swojemu. więc zamiast właśnie się użalać zacznij robić coś w kierunku pozytywnej ścieżki, nikt nie zrobi tego za Ciebie. a beznadziejne jest to, że masz powody do smutku - likwiduj je i zastępuj dobrymi momentami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak dziękować za takie słowa... Naprawdę wiele to dla mnie znaczy i sprawia, że tak cieplej robi mi się w serduszku :)

      Usuń
  2. Dużo zdrówka życzę.
    Ciekawy omlet śniadaniowy,kolor poprawia humor;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy kolor - smak pewnie też ! : )
    nikt nie ma prawa sprawić, że poczujesz się źle bez Twojego pozwolenia. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomenalne śniadanie, bardzo apetycznie wygląda! Naprawdę wspaniały pomysł! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nigdy nie rozumiałam twoich słów tak, jak teraz. Słowa najbliższych bywają okropne, ale... Ale oni chcą dla nas jak najlepiej. I mimo wszystko powinniśmy to szanować, szanować ich strach i troskę, próbować postawić się w ich sytuacji, próbować zmienić samego siebie. Bo nie wolno się poddawać xx
    Jakbyś chciała do mnie napisać, to na @darajablog@interia.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zjadłabym coś takiego na pocieszenie po odejściu kogoś mi bliskiego,
    Chce jego szczęścia ale ciężko pogodzić mi się z pustką w moim sercu.
    Datę 25.03 . 2015 zapamiętam na zawsze .
    Żegnaj Z . xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że to omlet ze szpinakiem podany z łososiem, a tu proszę-na słodko! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Twoją sytuację. Dlatego powiem Ci, że nie warto co chwilę myśleć o swojej beznadziejności. Traci się wtedy wiele chwil na smutek zamiast na uśmiech. Raniące słowa bliskich najbardziej bolą, ale życzę Ci siły! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przede wszystkim nie wolno Ci mówić, że się nad sobą użalasz i jesteś beznadziejna. Każdy, dosłownie każdy ma prawo do gorszego dnia, tygodnia, miesiąca. Masz prawo być smutna, nie zawsze przecież człowiek musi 'suszyć zęby' na ulicy gdy w jego duszy, serduszku jest ciężko. Pozwól sobie na takie chwile. Przecież złe emocje mają takie same prawo bytu jak i dobre. Zamiast przed nimi uciekać warto się zastanowić co się stało i czy może nie jesteś już smutna dla zasady, z przyzwyczajenia, że tak to ujmę. Może to co wprawiło Cię w żal kilka dni temu nadal gdzieś krąży po Twojej głowie, ale tak naprawdę nie jest już wcale takie ważne i porównałabym to do osoby, która przy deszczu rozłożyła parasol, nie zauważyła, że przestało padać i trzyma go takie otwarty i przegapia, ze świeci słońce :)
    A po drugie masz rację, słowa bliskich potrafią okropnie zranić. Zwłaszcza gdy zdajemy sobie sprawę, że oni nie rozumieją. Ale wyobraź sobie, że rozumieją! Że znają te myśli co Ci po głowie krążą i czy faktycznie chciałabyś żeby je znali? Oj bo ja nie :P Z tymi demonami co mamy we własnych głowach nikt za nas się nie zmierzy.
    Dużo pogody ducha Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oryginalne połączenie :). Gratuluję pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe