*61* Wegański buraczek

22:42

Wczoraj na swojej drodze napotkałam aż dwa buraczane śniadanka (tu i tu). Zachęcona tymi wypiekami, dzisiaj sama uruchamiam piekarnik i najpierw tworzą owsiankę burczaną, a zaraz ciasto Pani Marty z Jadłonomi. Mam czas, to korzystam :)


wegańska  kokosowo-buraczana pieczona owsianka



 Przepis:
-4 łyżki płatków owsianych
-łyżka mąki owsianej
-puree z małego buraka
-''jajko chia'' (łyżka nasion chia wymieszana z 3 łyżkami wody i odstawiona na minimum 10 minut)
-2 łyżki mleczka kokosowego
-woda do odpowiedniej konsystencji ciasta
-DUŻA łyżka syropu klonowego
-DUŻA łyżka kakao
-po 1/2 łyżeczce proszku do pieczenia i sody oczyszczonej
-gorzka czekolada drobno posiekana (dowolna ilość)

Płatki owsiane zalewamy mleczkiem i wodą. Dodaję puree, kakao, syrop klonowy, przygotowane wcześniej jajko chia, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Wszystko porządnie mieszamy i przekładamy do natłuszczonego lub wyłożonego papierem do pieczenia naczynka do zapiekania. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach.

Uczucie totalnej pustki towarzyszy mi cały czas. Nie, to nie jest pustka. To jest nicość...
Ale słoneczko świeci pięknie od rana, ptaszki śpiewają, cały świat pokrywa się zielenią... Tylko dlaczego tak trudno się tym cieszyć?

Jeszcze długa droga przede mną... Ale nadzieja na lepsze jutro towarzyszy mi cały czas :)

Udanego dnia!
Zuzu*

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Widzę, że pokombinowałaś na swój sposób i wyszło ci coś świetnego! Dzisiaj znowu bym się skusiła na takie buraczane śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie śniadanie, jakby co mogę przyjść i trochę pozytywnej energii przekazać-oczywiście w zamian za taką owsiankę pieczoną:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, żeby tej nadziei nie tracić, z czasem także i w Tobie samej zaświeci słońce ;)
    Ja planuję zrobić buraczane brownie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze zagospodarowałaś i wolny czas i składniki z których to cudo powstało (;
    proponuje nie skupiać się na brakach, a starać się je zapełniać, albo nadrabiać na innych polach- lepiej na tym wyjdziesz!

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze wiesz, ze mam słabość do buraczków, czyzbys próbowała to wykorzystać? :D
    jak zawsze - glowa do góry i nie rozmyslaj za duzo ! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ale to super wykombinowałaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hoho, a ciastem też się jutro pochwal!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. DUŻA. dokładnie tak, duża! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Burak na śniadanie - niby abstrakcja, ale jaka dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu spróbować buraka na śniadanie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe