*73* Fasolka w cieście

22:47

Znowu brak pomysłu... Nie- za dużo pomysłów, za duży mętlik w głowie i zmiana decyzji co pięć minut. Ale przynajmniej zjadłam dzisiaj takie śniadanko.

kokosowo-orzechowe ciasto fasolowe z malinami i płatkami kokosa

Przepis:
Wszystko robiłam na oko (brak zdecydowania), ale na pewno jest tu biała fasola, łyżka mąki kokosowej, łyżka masła z migdałów (nawet 2 ), dużo miodu, jajko, maliny, trochę mleka.
Wszystkie składniki prócz malin zblendowałam, do ciast dodałam maliny, przełożyłam do naczynka do zapiekania i piekłam ok. 40 minut w 180 stopniach.

Dzisiaj długi dzień przede mną i bardzo zabiegany... Na szczęście wyszło słoneczko :)
Biorę się ostro do pracy.

Maturzyści!!! Nie boimy się Pani Matematyki. Niestraszne Wam liczby, wykresy.
Dzisiaj też trzymam mocno za Was kciuki :)
Powodzenia !!! :*

Słonecznego wtorku!
Zuzu*

You Might Also Like

12 komentarze

  1. To ciasto nie wygląda jakby było nieprzemyślane! xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Fasolka i maliny? Oj ciekawi mnie smak:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam spróbować ciasta na bazie fasolki, a nigdy nie miałam okazji. :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Improwizowane, a jak świetnie wygląda!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matematyka nie była straszna! :D
    A śniadania pt "wrzucam wszystko na oko" zwykle są boskie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zawsze nie mogę się zdecydować co chcę na śniadanie.. a fasole kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że mimo wszystko dzień upłynął pozytywnie xx
    Tak, czy siak, śniadanie wyszło Ci piękne *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie improwizacje, mam wrażenie, że wtedy wychodzą mi najlepsze rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie egoistyczne, pyszne ciacho? A podzielić się to co?! :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe