*79* Słodka miseczka

20:57

Miały być naleśniki Darii (klik), ale coś nie wyszło... Za to kolejny sposób na rabarbar znalazłam :)

kakaowo-daktylowy krem owsiany z rabarbarem i bananem, podany z malinami i słonecznikiem

Przepis:
-płatki owsiane (sypałam na oko)
-szklanka mleka sojowego
-świeże daktyle (dowolna ilość)
-laska rabarbaru
-banan
-kopiasta łyżeczka kakao

Płatki owsiane zalewamy na noc mlekiem. Rano gotujemy z rabarbarem, aż rozmięknie. Zdejmujemy z gazu. Dodajemy daktyle, banan orz kakao i wszystko porządnie  blendujemy. Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Boję się dzisiejszego dnia... Myśl o wizycie u takiego lekarza napawa mnie strachem. Boję się słów, których mogą od niego usłyszeć. Czy wszystko skończone?
Szukam motywacji... Ktoś wie, gdzie jej szukać?

Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, uśmiechamy się.

Miłego poniedziałku!
Zuzu*


You Might Also Like

11 komentarze

  1. Śniadanie wygląda magicznie ;)
    I mam nadzieję, że usłyszysz od lekarza pozytywne wiadomości; )

    OdpowiedzUsuń
  2. ojjj, nie wiem o co chodzi z tymi naleśnikami, przykro mi, że nie wychodzą - pamiętaj, najważniejsza jest konsystencja ciasta - musi być lejące się, ale też nie zbyt rzadkie. patelnia też ma znaczenie - porządnie rozgrzana i natłuszczona tak by naleśniki nie przywierały. poza tym, mocząc kaszę na noc, rano nie opłukujemy jej, tylko odsączamy i od razu miksujemy z resztą składników ;) praktyka czyni mistrza, następnym razem się uda! :*
    motywacji szukaj w sercu, wiem, że dasz sobie radę, tylko musisz w siebie uwierzyć :*

    OdpowiedzUsuń
  3. I widzisz, czasem z niepowodzeń wychodzą bardzo dobre rzeczy! Wniosek? Próbować, próbować :)
    Musisz mieć odwagę na to, by usłyszeć prawdę, a kto wie-może ta prawda właśnie okaże się motywacją?

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukaj motywacji właśnie w tym słoneczku, w ,śpiewie ptaków- ciesz się z każdego nowego dnia! Ja trzymam kciuki aby wszystko było jak najlepiej i pamiętaj, że nawet jeśli usłyszysz to, czego tak bardzo sie boisz, to nigdy nie oznacza końca świata i zawsze jest jakieś wyjście :*

    OdpowiedzUsuń

  5. Lubię ja takie śniadania;)
    Pozdrawiam i pozytywne myśli przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten Twój krem to coś wspaniałego! Muszę kupić wreszcie rabarbar bo nie doczekam się go na działce. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, bardzo, ale bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. krem owsiany i maliny... sama słodycz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Zuzanko, głowa do góry! Lekarze, pomimo tego, że czasami bywają niezbyt fajni, są jednak po to, aby nam pomóc! Wierzę z całego serca, że wszystko poszło dobrze i już możesz odetchnąć z ulgą ♥
    A na pocieszenie powiem - mi te naleśniki też nie wyszły :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł na krem!
    Mam nadzieję, że wizyta mimo wszystko minęła dobrze i spokojnie:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe