*83* Porażka...

21:17

Na początku chce przeprosić za wczorajszą moją nieobecność.
Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, bo powodem było tylko moje załamanie się i kompletne oddanie płaczu i cierpieniu. Wczoraj po prostu przekroczyłam wszelkie granice swojego zachowania i zniszczyłam coś, co tak starannie budowałam przez ostatni czas. Poddałam się...

Ale dzisiaj już jestem i mam nadzieję, że wczorajszy ból odchodzi w niepamięć, zostaje wymazany z mojego życiorysu.
A ja zaczynam wszystko od nowa... Będę jeszcze bardziej walczyć o siebie i o swoje szczęście.

krem jaglany z ananasem, bananem i truskawkami z pestkami dyni
Przepis:
4 łyżki kaszy jaglanej ugotować na sypko (na wodzie lub mleku roślinnym). Ugotowaną kaszę zblenodwać z ananasem, truskawkami, mrożonym bananem i daktylami (3 sztuki). Podawać z ulubionymi dodatkami.

Dzisiaj moja szkoła organizuje drzwi otwarte- obecność obowiązkowa, a nauki za dużo...
Za 12 dni egzamin...

Spokojnego, słonecznego i miłego weekendu!
Zuzu*

You Might Also Like

9 komentarze

  1. Kochana, blog to nie jest obowiązek - to przyjemność, coś dobrowolnego, więc nie musisz nam się tłumaczyć :) Co do Twojego samopoczucia: pamiętaj, że każdy upadek nas umacnia. Z każdym potknięciem wyciągasz nowe wnioski i uodparniasz się, a to cholernie ważne w dzisiejszym świecie! Życzę Ci dzisiaj dużo uśmiechu i porządnego kopa energii do działania, tak by następny wpis opisywał Twoją radość :):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Codzienne blogowanie, to bardzo wygórowane ambicje, czasami warto być mniej surowym dla siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpuść troszkę. Nie wymagaj od siebie tak dużo. Gdy wymagamy od siebie zbyt wiele, później często się zawodzimy. NIKT tutaj nie będzie miał do Ciebie pretensji o to, że Cię tu nie było przez jeden dzień czy nawet przez jeden tydzień. To jest Twoje życie i to Ty decydujesz co się w nim dzieje. Nikt nie może Ci też nic narzucać. Rób to, na co masz ochotę. Oczywiście w granicach rozsądku.
    O tym co było wczoraj zapomnij, a dzisiaj zapełnij kartkę od nowa dobrymi, pozytywnymi myślami i wspomnieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju, nie dawaj się tak łatwo. :( Wiesz, o swoje trzeba walczyć, bo inaczej nic z tego nie będzie. Masz kopa na szczęście i do dzieła mała, nie chcę tu już nigdy widzieć takich słów! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę rozumiem co przechodzisz i mogę się domyślać jak Ci ciężko. Takie chwile słabości i zwątpienia zdarzają się każdemu, KAŻDEMU. Jeżeli ktoś mówi, że jest inaczej to znaczy, że kłamie. Jesteśmy tylko ludźmi i nie jesteśmy doskonali. Słońce pamiętaj, nigdy się nie poddawaj. Życie jest jedno i to od nas tylko zależy jak będzie wyglądało. Trzeba chcieć, trzeba walczyć i brnąć do przodu choćby nie wiem co. Jesteś fantastyczną osobą, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Trzymam za Ciebie kciuki i jestem pewna, że poradzisz sobie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zuzanko! Śniadaniowiec to nie całe Twoje życie, najważniejsze jest to, co poza ekranem komputera, a jeśli chodzi o zdrowie, to nawet nie ma o co przepraszać! Teraz głowa do góry, przeszłość trzeba zostawić za sobą i walczyć na nowo! Każdemu zdarzają się jakieś większe i mniejsze załamania, ale wstać trzeba nie zależnie od wielkości upadku. Musisz być silna i trzymać się mocno, wierzę w Ciebie - ZAWSZE!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że uda Ci się wszystko poukładać i tego Ci życzę ;)
    A śniadanie bardzo mi się podoba, choć ja zapewne zjadłabym te owoce oddzielnie od jaglanki :P

    OdpowiedzUsuń
  8. każdy upada, nie każdy wstaje. Najważniejsze że jesteś :* a brakiem posta sie nie przejmuj, to nie jest obowiązek , zeby codziennie je dodawać, a przynajmniej ja tak tego nie odbieram ;) całus leci !

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem tak jest,że rzeczywistość jest zbyt wymagająca i łatwo o chwile załamania. Ale pamiętaj,że w życiu nie jest ważne ile razy upadniesz, a to jak szybko się podniesiesz.
    Śniadanie musi być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe