*105* Poranne niewypały

21:53

Miałby być te cudne naleśniki Darii. Ale, że ja do beznadziejnych należę, wylądowały w koszu, ponieważ ciasto zamiast się smażyć, zaczęło się... gotować. Porażka...
Ale szybko ogarnęłam ten bałagan, pochwyciłam zapomniane płatki jaglane i zrobiłam to...


cukiniowo-waniliowe płatki jaglane z karobowym kremem awokadowo-bananowym  i truskawkami

 Nie ukrywam, że byłam na siebie zła, ponieważ po raz kolejny dałam plamę, dlatego całą swoją złość wyładowałam na miseczce, dorzucając resztę kremu i truskawek oraz mieszając energicznie wszystko ze sobą. I tak powstała ta nieapetycznie wyglądająca, ale pyszna paćka... W końcu lepiej wyładowywać złość na jedzeniu, niż na bliskich, prawda? I to z powodu głupich naleśników...



Niby odpoczęłam przez te cztery dni, ale nadal czuję się zmęczona... Potrzebuję więcej czasu...
Mogę prosić o kciuki, bo dzisiaj będę mieć zaliczenie z tańca współczesnego :)

Jestem zbyt krytyczna wobec siebie...

Po okropnym deszczu, słoneczko do mnie wróciło. Od razu człowiekowi raźniej :)

Miłego poniedziałku!
Zuzu*

You Might Also Like

24 komentarze

  1. gryczane też mi nie wyszły ale nie uważam , że to powód żeby mówić o sobie że jestem beznadziejna ! proszę to odwołać! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Są gorsze w życiu rzeczy niż nieudane naleśniki. Też mi nie wyszły te gryczane naleśniki, ale to nie powód, żeby po miała o sobie takie zdanie! Otrząśnij się, bo naprawdę jesteś w stosunku do siebie za bardzo krytyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie musze się otrząsnąć :) Dziękuję :*

      Usuń
    2. Zdecydowanie musze się otrząsnąć :) Dziękuję :*

      Usuń
    3. Zdecydowanie musze się otrząsnąć :) Dziękuję :*

      Usuń
  3. Tyle pysznych rzeczy miałaś w miseczce, że całość musiała smakować wspaniale i pewnie zrekompensowała Ci smakowo nieudane naleśniki; )

    I na pewno nie jesteś beznadziejna; )

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie zbyt krytyczna! w tych naleśnikach jest chyba jakieś fatum i nie masz się co przejmować, że się nie udały!!! głowa do góry, praktyka czyni mistrza - ja nim odnalazłam właściwą konsystencję, strukturę i taktykę na smażenie też zaliczyłam parę wpadek, ale ani trochę nie byłam wściekła, tylko śmiałam się jak głupia - trzeba do tego podejść optymistycznie, a nie ciągle siebie krytykować, bo szkoda życia na to, by tak je sobie niszczyć! zapomnij o tym... wyjadą Ci na pewno jeśli nie będziesz się tak przejmować, a jak nie to ja Ci usmażę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Naleśniki lubią płatać nam figle, nie ma co się załamywać !

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kupiłam płatki jaglane, dałaś mi inspirację :)
    Nie bądź taka krytyczna kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może wlałaś ciasto na nierozgrzaną patelnię albo na suchą - bez nawet odrobinki oleju? Bo ja zawsze jak wyleję ciasto na nie do końca rozgrzaną patelnię to właśnie się tak jakby gotują :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie możesz być wobec siebie taka krytyczna, to tylko śniadanie. :-) Zrobiłaś tyle wspaniałych posiłków, więc nawet jeden mały nieudany to przecież przy tym nic! Myślisz, że wybitnym szefom kuchni od razu wyszły ich popisowe dania? :-) Niektóre dopracowywali całymi miesiącami i latami! Wygląda właśnie pysznie i jestem pewna, że tak smakuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne, że lepiej na jedzeniu. Pamiętam, jak kiedyś zaprosiłam przyjaciółkę na wspólne gotowanie. Miały być bułki. Oki, pierwsze nie wyszły, bo drożdże były zwietrzałe, drugie też nie koniecznie, bo drożdże sparzone. Byłam już mocno czerwona ze złości, ale za trzecim razem wyszło super! Ot, cała historii. Złość zawsze musi się gdzieś skanalizować! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gryczane naleśniki też mi ostatnio nie wyszły. Porozwalały się przy przewracaniu, ale zjedliśmy je w kawałkach ;) Nie przejmuj się i nie zrażaj. Jak to mówią, praktyka czyni mistrza, jeszcze się może kiedyś okazać, że naleśniki to będzie Twoje popisowe danie :D
    A takie miseczki "misz-masz" są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przejmuj się :D Mi często coś nie wychodzi z gotowaniem ;D A twoja miseczka wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To się nazywa porażka zamieniona na zwycięstwo :) trzymam kciuki za wszystkie zaliczenia na 5+ :*

    OdpowiedzUsuń
  13. To się nazywa porażka zamieniona na zwycięstwo :) trzymam kciuki za wszystkie zaliczenia na 5+ :*

    OdpowiedzUsuń
  14. To się nazywa porażka zamieniona na zwycięstwo :) trzymam kciuki za wszystkie zaliczenia na 5+ :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, hej ! Kochana ! Człowiek uczy się na błędach to przecież nic złego ! :D następnym razem się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak jeszcze raz zobaczę, że piszesz, że jesteś beznadziejna, to chyba osobiście nakopię Ci do tego Twojego roztańczonego tyłeczka :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie pogardziłabym taką wersją płatków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tam wolę płatki niż naleśniki. ;P
    Spokojnie, nie ma co się przejmować takimi rzeczami. ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe