*125* Pierwsza ''drożdżówka''

00:02

Próbowałam zaprzyjaźnić się z drożdżami. Chyba mnie nie lubią. Było dobre, ale wyszedł mi zakalec. Może podczas smażenia placków, bardziej mnie poznają i polubią...?

żytnia bananowa ''drożdżówka'' z truskawkami, podana z bananowym rabarbarem, truskawkami, malinami i czereśniami

Pomysł zaczerpnięty od wspaniałej Darii (klik) i Natalii (klik) :)

Muszę się zmienić. Muszę zmienić wszystko wokół siebie. Ale nie może, tak jak zawsze skończyć się tylko na gadaniu. Trzeba działać i nie poddawać się, odpuszczać przy pierwszej lepszej sposobności.
Potrzeba więcej słońca, uśmiechu i radości w moim życiu. A przede wszystkim akceptacji samej siebie...

Miłego wtorku!
Zuzu*

You Might Also Like

20 komentarze

  1. u mnie w rodzinie wujek właśnie te zakalcowate cuda uwielbia najbardziej! zresztą kiedy patrzę na tę drożdżówę to zastanawiam się, gdzie ten zakalec się podział? wygląda obłędnie! :D
    myślę, że te dwa miesiące bez szkolnych obowiązków są czasem idealnym na poskładanie się do kupy, znajdź złoty środek i z nim rusz naprzód;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda trochę jak nieudane ciasto na pizze :D

      Usuń
  2. A ten talerz z owocami też zjedzony? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witam w klubie! Ja też zawsze taką miseczkę/talerzyk muszę mieć obok :D

      Usuń
  3. Moja siostra zawsze prosi by w cieście zrobić zakalec :)
    A wakacje są idealne by zacząć zmiany w sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę, że jak zaczynasz swoją przygodę z drożdżami to nie kombinuj. Postaw na zwykłą mąkę pszenną. Owszem, ta żytnia i pełnoziarnista są bardziej wartościowe, ale i też bardziej wymagające jeśli chodzi o przygotowanie. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pszennej w domu nie miałam...

      Usuń
  5. Dodatek drożdzy jest swietny w takich przypadkach;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Też będę robił drożdżówkę niedługo, twoja wygląda super :D
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, młodość szybko przemija, chyba chcesz ją wspominać z uśmiechem na ustach? Rób szalone rzeczy, nie bój się, a przede wszystkim-nie przestawaj się uśmiechać! :)
    Próbuj dalej, niebawem na pewno drożdże zrekompensują te ewentualne niedociągnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziwne maliny ? :D Czemu dziwne po prostu są żółte :D Jak na pierwsze spotkanie z drożdżami to zaczęłaś od ciężkiej mąki i muszę przyznać, że i tak dzielnie podołałaś zadaniu :) Nie poddawaj się :D Z drożdżami da się zaprzyjaźnić ale zacznij od mąki pszennej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. poproszę taką drożdżóweczkę :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pszenne drożdżówki zwykle wychodzą zakalcowate - przynajmniej mi. Dlatego tak bardzo się nie przejmuj :D I sobą samą też się tak nie przejmuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. takie drożdżówki można jeść na śniadanie ze świadomością, że to dawka zdrowej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię zakalciwate wypieki i mi ta drożdżówka bardzo się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne Ci wyszły! ja się zebrać nie mogę za zrobienie drożdżówki. ;) Ps. Bananowy rabarbar? *.* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rabarbar duszone z syropem klonowym. Gdy już zmięknie dodać rozgniecionego banana i dobrze wymieszać :)

      Usuń
    2. Rabarbar duszone z syropem klonowym. Gdy już zmięknie dodać rozgniecionego banana i dobrze wymieszać :)

      Usuń
  14. żeby się zmienić, trzeba zaakceptować wersję siebie, którą jesteś teraz. i tez ją docenić. a potem pracować nad tym, by codziennie o nią dbać i ją ulepszać pamiętając, że aktualnej nic nie brakuje ! :*
    nie masz jeszzcze jednej takiej?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe