*141* Walka z lodami

23:11

Wczoraj walczyłam z gorącem wydobywającym się z piekarnika, a dzisiaj moim przeciwnikami był blender, mrożone banany i ananas. Ale po 30 minutach boju zwyciężyłam, a moim trofeum były delikatne, gładkie i nieziemsko dobre lody.

lody ananas-banan z malinami, borówkami i domową granolą



Już chyba wolę, jak jest mi za zimno, niż za gorąco...
Nie sądziłam, że ta praca przyniesie mi taką radość, że ludzie będą tak życzliwi i mili. No i nie zapominajmy o możliwości ciągłego jedzenia pysznych i jedynych takich w Polsce lodów ;)

Nie chcę się zgodzić... Nic nie jest w stanie ich przekonać. Spotkanie w Warszawie za niecałe dwa tygodnie, a ja na razie nie mam zgody na wyjazd. Używałam już wszelkich argumentów, ale nie ma mowy. Według mojej mamy z moją głową coś jest nie tak i ona się boi, że zrobię coś głupiego, albo jeszcze bardziej zgłupieje. Co to w ogóle ma znaczyć? A mi naprawdę zależy, żeby spotkać się z Wami. To jedno z marzeń, które ma szanse się zrealizować. Ale jak zawsze jakieś przeciwności stoją mi na drodze...  
Ktoś może wie, jak temu zaradzić? Ja już nie mam siły się wykłócać...

Udanego dnia!
Zuzu*

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Przede wszystkim przestań się wykłócać. Kłótnią niczego nie zdziałasz. Mama się o Ciebie martwi,w kwestii dbania o siebie nie ufa Ci, sama jej dałaś do tego powody, ale wszystko można odbudować.. Dwa tygodnie to mało czasu, ale zapytaj ją czego oczekuje od Ciebie. Jakie zachowania musiałabyś jej pokazać, żeby dała Ci kredyt zaufania. Ona chce dla Ciebie dobrze. Powiedz jej, że chcesz się zmieniać, starać,ale to zajmuje dużo czasu. Rozmawiajcie, przede wszystkim.
    A walka o lody wygrana na 100% :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także wolę już, gdy jest mi za zimno, wystarczy zrobić herbatę i już.. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. rodzice pewnie bardzo martwią się o Ciebie, wyjazd samotny do stolicy jednak to nie takie proste. ale strasznie mi przykro, że nie pozwalają Ci jechać i sama nie wiem jakich argumentów mogłabyś użyć, Może powiedz, że będą tam przecież dorosłe osoby, albo zapytaj czy jeśli pojechałabyś z koleżanką/kolegą/kimś znajomym czy wtedy by Ci pozwolili? Z kimś przecież zawsze raźniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 30 min męczyłaś się z lodami? To one się w międzyczasie nie stopiły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 minut zajęło mi zblendowanie mrożonych bananów i ananasa ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Z doświadczenia wiem,że kłótnią nic się nie zdziała, a jeszcze bardziej pokaże się rodzicom,że jest się niegotowym na takie wyjazdy. Najlepsza jest szczera rozmowa i pokazanie,że jest się godnym zaufania:)
    A lody świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie :) Ja też się często kłócę i wiem że to nie jest dobre rozwiązanie,nic nie pomaga.Trzeba wszystko na spokojnie.

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. A jakie dokładnie obawy mają Twoi rodzice? Myślę, że kłótnie nic nie dadzą, ale spróbuj na spokojnie wytłumaczyć na czym to będzie polegać, kto będzie z Tobą i uzgodnijcie dokładne warunki. Trzymam kciuki żeby się udało!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że Twoje boje z blenderem nie skończyły się jak moje sobotnie ;) Słuchaj, miałam taką samą sytuację. Nie wiem jak Ty, ale ja chodzę na terapię, tam przedstawiłam problem i właściwie to terapeutce udało się przekonać moich rodziców. Przekonywałam też, że to może być jedyna okazja, aby spotkać grono osób, wśród ktorych czuję się "swojo" i mnie rozumieją, a to bardzo pomaga na duchu. Nie wiem, czy pomoże - spróbuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie a to jak lody jeju... pyszności.
    Może spróbuj porozmawiać jeszcze raz na spokojnie? :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Lody wyglądają cudownie - kremowo i bogato :)
    A czy Twoja mama zagląda na Twojego bloga i na inne ? Może pokaż jej, że w blogowym świecie nic złego nie ma.. :) Ja bym bardzo chciała się z Wami spotkać, a akurat wtedy wyjeżdżam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic na siłę, im bardziej będziesz się miotać, tym gorzej... myślę, że po prostu potrzebna Wam długa, konkretna rozmowa - nie tylko na temat wyjazdu. Dwa tygodnie to jednocześnie krótko i długo, bo wbrew pozorom wystarczająco, żeby coś komuś udowodnić :) nawet na próbę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nigdy nie robiłam lodów :) Jak to brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczaki Zuziu, karny kop za kijowe podejście! :D Wstajesz na nogi i robisz wszystko, by było okej! :) Kto, jak nie Ty ma dać radę? :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. pyszne te lody : )
    rodzice najzwyczajniej w świecie sie martwią. ja mam 21 lat a do tej pory strasznie nie lubią , gdy planuję jakiś wyjazd. Tak to już jest z rodzicami... kiedyś może będziemy im za to wdzięczne :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe