*146* Kolejne nieudane...

23:58

Wstyd mi za te naleśniki... W ogóle nie powinny się tu pojawić. Ale i tak będę dalej próbować, aż w końcu nauczę się je smażyć :)
A te kremiki z ciecierzycy- poemat pisany owocami. Specjalnie wstałam wcześniej, aby ugotować ciecierzycę.

owsiano-karobowe naleśniki z kremem z ciecierzycy banan-truskawki/jeżyny/maliny

Wczoraj przeżyłam szok... Truskawki na rynku po 2.50-3.50 zł/kg. I tak stałam się posiadaczką 4 kg słodziutkich, czerwoniutkich owców.

Naprawdę muszę się spiąć i ogarnąć wszystko dookoła siebie...

Powinnam dzisiaj pójść na pogrzeb nauczycielki z mojej szkoły... Ale nie mogę. Nigdy nie byłam na takiej uroczystości- rodzice zawsze chcieli mi oszczędzić tego cierpienia. 
Boję się pójść sama na niego... 
Boję się śmierci...
Boję się utraty najbliższych...
Boję się zostać sama...

Miłego dnia!

instagram

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Czemu nieudane? Bardzo apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozwaliły się na patelni i je jakoś potem posklejałam :)

      Usuń
  2. Mnie truskawki już trochę przestały ciągnąć - nie wiem czemu, ale jakoś tak uznałam wyższość borówek i malin. Ale naleśniki na propsie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie całkowicie udane! Wyglądają przepysznie, a ten krem brzmi bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie tam nie udane wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym się skusiła na truskawki, jakby się nadarzyła taka okazja! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają na bardzo smaczne :) Chętnie bym zjadła na śniadanko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadne nieudane! Są piękne i zgaduję, że pyszne:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie tam nieudane... :)
    Nie można się bać śmierci, bo liczy się życie - trzeba właśnie żyć jak najintensywniej, bo tak naprawdę faktycznie nie znamy dnia ani godziny. A co do tego u mnie... W walce o siebie i innych nigdy nie można się poddać! :* A ja... ja tylko nie chcę walczyć przeciwko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają cudownie, tak świetnie, że sama nabrałam ochoty na naleśniki! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądają, wow! Naprawdę zjawiskowo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie dostrzegam absolutnie żadnego powodu do wstydu za te naleśniki, są cudowne(;
    jeśli jeszcze nie czujesz się na siłach, aby zmierzyć się ze śmiercią, to nie naciskaj na siebie, nie przymuszaj.. przyjdzie czas, gdy się oswoisz, tak po prostu, naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja ulubiona wersja naleśniczkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a mnie się naleśniczki podobają: )
    każdy się tego boi. to normalne. musimy to po prostu zaakceptować...

    OdpowiedzUsuń
  14. Szok. U mnie truskawki za 16 kg!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę Ci tych truskawek, u mnie ostatnio był kilogram za 10zł i już to mi się wydało niedrogo jak na obecną porę i panującą suszę... ;)
    Naleśniki w żadnym wypadku nie wyglądają na nieudane, a ten krem brzmi cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe