*149* Niefotogeniczna...

23:08

Są śniadania stworzone do robienia zdjęć i te, które nie nadają się do żadnego...
To niestety takie jest, ale i tak było przepyszne!

śliwki pod bananowo-cynamonową ''kruszonką''

Od rana niestety towarzyszą mi same przykre chwile... Ale nie ma sensu się o nich rozpisywać. Staram się zapomnieć, niestety każde wypowiedziane słowo, nawet w przypływie gniewu, zostaje ze mną i wyrządzą mi krzywdę.
Chcą, żebym była normalna. Może i jestem ''dziwolągiem, który o 5 rano odpala piekarnik i żywi się zielskiem'', ale ja się czuję z tym dobrze. Jestem taka, jak jestem... 
Czy mam kosztem swojego szczęścia, podporządkować się bliskim, aby oni czuli się dobrze?
Czy mam pozostać sobą, nie zwracając uwagi na ich raniące słowa, które kiedyś może znikną?

Czy to koniec już tych okropnych upałów?
Miłego dnia!

You Might Also Like

15 komentarze

  1. nie jesteś ani trochę dziwolągiem! bądź sobą, ale też daj bliskim szansę na to by mogli Ci zaufać. nie buntuj się ani wykłócaj jeśli zwrócą Ci uwagę, po prostu porozmawiaj, wytłumacz, że jesteś inna niż oni, chcesz by Twoje życie wyglądało trochę inaczej i masz ochotę np. rano sobie coś upiec a nie zjeść kanapki z serem itp.
    najważniejsza byś czuła się dobrze, ale też nie szła w złą stronę i pewnie oni chcą po prostu pomóc, podać Ci rękę i nakierować w dobrym kierunki, nie odpychaj ich nawet jeśli jesteś zła i zdenerwowana.
    trudno jest mi cokolwiek więcej napisać, ponieważ nie znam Cię dobrze, ale mam nadzieję, że choć parę słów trafia do Ciebie :)
    trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety ale to jest przykra prawda, że wciąż, chociaż z biegiem lat, miesięcy jesteśmy bardziej otwarci na nowe propozycje, to są one mimo wszystko uważane za pewną dewiację. ludzie boją się tego, co obce, nieznane, niestandardowe, nie do końca mieszczące się w ramach tradycyjnego podejścia. i nawet, jeśli w domu nie masz wsparcia, to podążając swoją drogą podbijesz świat, spełnisz marzenia, zrealizujesz cele. zawsze znajdzie się ktoś, kto postawi Ci znak zatrzymania, to jest nieuniknione, ale cały "pic" polega na tym, żebyś Ty go z obojętnością minęła(;
    a śniadanie może i niefotogeniczne, ale niejednemu podniebienie by osłodziło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiało być pyszne!:)

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz ja myślę,że rodzina oczekuje,że ich dzieci będą do nich podobne stąd jeżeli idą one swoją drogą, mają inne pasje, poglądy i zainteresowania budzi to ich lęk. Wyciągnij do nich rękę, pokaż,że to dla Ciebie ważne, niech zobaczą dlaczego to robisz ;)
    A śniadanie musiało być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żyj tak aby Tobie było dobrze. Nie musisz być taka jak cała reszta. Wiadomo, rodzice chcą, aby ich dziecko było jak inni... by się nie wyróżniało, no chyba że na lepsze, ale to TWOJE życie. Ty nie mówisz im jak mają działać i oni też powinni zaakceptować Twoje decyzje. Ja też wstaje o 5 rano i odpalam garnki, żeby móc sobie przygotować SWOJE śniadanie/obiad i co? Nic mnie to nie obchodzi, bo taka jestem, tak mi dobrze i nie będę tego zmieniać. Jesteś wspaniała właśnie wtedy, kiedy jesteś sobą. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żyj tak, jak Ci się podoba, tak żebyś była szczęśliwa ;) byle w zdrowiu, nie delektuj się chorobą, ona robi z ludzi egoistów i sprawia, że oddalamy się od rodziny. Jeśli chcesz piec o 5 rano to piecz, ale jednocześnie spróbuj zrobić coś żeby Ci zaufali, gdyby się nie martwili pewnie nie mieliby nic przeciwko Twojemu sposobowi odżywiania.. trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielokrotnie w życiu ludzie będą podcinac ci skrzydla. Nawet ci najbliżsi wiem z wlasnego doswiadczenia :( Ale przecież TY jesteś zwycięzcą ! Chcesz realizować swoje marzenia. Robic to co sprawia ci przyjemnosc nawet jesli jest to gotowanie;) niestety nie znam cb osobiscie ale wierze ze jestes silna !

    OdpowiedzUsuń
  8. To, co jesz, jest Twoim osobistym wyborem, do którego masz prawo, o ile nie wyrządzasz krzywdy sobie i innym. A nie sądzę, żeby pieczenie o poranku mogło komuś przysporzyć jakiegoś kłopotu... Po prostu rób swoje, nie unoś się i nie daj ranić, bo tu akurat nie ma o co walczyć - masz prawo być sobą :) I to, że coś takiego się innym może w Tobie nie podobać, to ich problem. Choć mimo wszystko uważam, że potrzebujecie wielu rozmów jeszcze, ale żeby do nich doszło trzeba je podjąć... Trzymaj się! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że powinnaś pozostać sobą, ale tak jak napisała Daria uważam, że warto rozmawiać z rodzicami i im tłumaczyć, dlaczego robisz tak, a nie inaczej. A może czasem zrób coś dobrego też dla nich, to zrozumieją, że to "zielsko" jest dużo lepsze jedzenie uważane za normalne. I na pewno nie jesteś dziwolągiem (a wiesz, że mnie też tak mama czasem nazywa, że w raczej przyjaznym brzmieniu)
    A śniadania mało fotogeniczne są najczęściej najlepsze, Twoje wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piątka od drugiego "Dziwoląga, który wstaje o 5 rano, nastawia piekarnik i zywi sie zielskiem" ! jest nas więcej ! ;o a tak serio - nikt nie ma prawa krytykowac Twojego styl u życia. Nie przejmuj się tym!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie do upałów jakoś nie ciągnie, zdecydowanie wolę zimę :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe