*152* Jajecznica bez jajka

23:15

Jajecznicy nie jadłam od dobrych kilku miesięcy (tak samo jak wytrawnego śniadania). Ale ta wersja jest o wiele lepsza i smaczniejsza. Zdecydowanie wege jest dla mnie lepsze. Nawet moja mama powiedziała, że jest dobra :)


tofucznica z cebulką, pomidorkami z balkonu i szczypiorkiem, chleb żytni z pastą oliwkowo-ciecierzycową
inspiracja

Przeglądam zdjęcia, czytam Wasze komentarze... Płaczę, śmieję się i tęsknię za tymi pięknymi chwilami. Jeszcze raz dziękuje za każde słowo otuchy. Teraz odwiedzacie mnie nawet w snach ;)
Jak to możliwe, że niecałe 48 godzin temu siedziałam już z Kasią w pociągu, podekscytowana podróżą i spotkaniem. A teraz czuję taką wewnętrzną pustkę i bałagan... Muszę w sobie posprzątać...

Przykro mi, że niestety nie udało mi się spotkać z Darią, Gosią i Wiktorią... Ale będzie jeszcze okazja, prawda? :)

Miłego dnia!


You Might Also Like

20 komentarze

  1. Ja zwykła jajecznicę uwielbiam <3 Ale tej też muszę kiedyś spróbować, może w takiej wersji mi posmakuje tofu, a właśnie jakiej firmy użyłaś? :P
    Coś kochana dzieje, chcesz porozmawiać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze mną prędzej czy później będzie, bo zawitam na stałe do Poznania! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyk :)

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam kiedyś tofucznicę, ale nie wyglądała tak dobrze jak Twoja! Gdybyś nie napisała, że to danie jest z tofu, przysięgłabym, że to jest normalna jajecznica xD
    Wiedz, że jeśli potrzebujesz kogoś do rozmowy, zawsze jestem tu dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uh, ależ kusisz. Tofucznica miała się dziś akurat pojawić i na moim porannym talerzu, ale ze względu na problemy żołądkowe, które mi się wczoraj pojawiły … to muszę uważać. ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bezjajowiej jeszcze nie jadłam, ale tofu czasami kupuję, więc kto wie - może kiedyś ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Okazji jeszcze będzie cała masa, aż w końcu uda nam się spotkać z calutką familią w komplecie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, a wygląda jak jajecznica z jajek! Ale pyszności zaserwowałaś, musze koniecznie spróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ano, tofucznica bije na (wege) jajka jajecznicę! chociaż i ta druga jest niezawodna(:
    okazje się będą mnożyć.. już mamy przecież w planach dwa duże wydarzenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. musi być taka okazja!! już ja o to zadbam :*
    uwielbiam tofucznicę, już dawno nie jadłam - czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najpierw czytam ,,z pomidorkami" i myślę sobie o Danielu, potem przeczytałam ,,z pomidorkami z bekonu" i ogarnął mnie tak głupi śmiech, że się zakrztusiłam ;D
    Jakbyś potrzebowała pomocy w tych porządkach to wiesz, ze zawsze masz się do kogo zwrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. koniecznie muszę spróbować ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakbys miala jakis problem to pisz smialo! :*
    Jeszcze tofu w ten sposob nie przygotowywalam, ale jak mama zarekomendowala to na pewno byla boska :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie próbowałam, ciekawe jak smakuje :P

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. wszystko co fajne, szybko sie konczy... ale moze jest w tym tez jakis urok? ciesz się wspomnienami : ) a tofucznica z pewnością byla pyszna : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Słoneczko, nic nie musisz sprzątać ni naprawiać! Jesteś taka cudowna i widziałam jak biła od Ciebie taka pozytywna energia, i nawet jeśli to było czasowe, to w każdej gorszej chwili pomyśl sobie o tym spotkaniu i nie pozwól by coś sprawiało, że będziesz czuła się gorzej niż wtedy! Jak coś to pisz śmiało, wszyscy tu jesteśmy! :)
    Buziaków sto!

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie tezżzapowiadają się porządne porządki, więc pisz śmiało z każdą sprawą - każdy kiedyś przechodzi taki nienajlepszy czas :) wszystko się ułoży, zobaczysz!
    Jesteś wspaniałą, cudowną osóbką i jeszcze całe życie przed Tobą - pełne sukcesów i porażek dla równowagi - a powiem Ci z własnego doświadczenia - wszystko jest chyba potrzebne. Życie to taka gra, a myślę, że jak trochę bardziej uwierzysz w siebie, to rzucisz wszystkie pozostałe pionki "na kolana" :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Tofucznicy to ja jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe