*159* Śniadanie w towarzystwie presji

23:40

Co zrobić z 2 kilogramami malin? ZJEŚĆ.

placki bananowe przekładane kremem kokosowym z awokado i bananem oraz malinami

To miał być miły, leniwy poranek. Takie pożegnanie wakacji... Niestety ktoś postanowił mi dziś od rana zmyć uśmiech na twarzy, zaglądając mi na patelnię, do ciasta, patrząc z politowaniem, jak robię zdjęcia. Pod presją nic nie wychodzi, ręce się trzęsą i wszystko jest nie tak...
Ale przypominam sobie wczorajszy dzień, który utwierdził mnie w przekonaniu, że nie jestem sama, mogę mieć przyjaciół, którzy zawsze mi pomogą, wysłuchają, zaakceptują mnie taką jaką jestem, nakarmią najpyszniejszymi pieczonymi warzywami z humusem i ciastami dyniowymi! Przyjaciel to zdecydowanie najcenniejszy skarb na świecie!
Dziękuje za wczoraj! :)

Dziś już 31 sierpnia... Kiedy zerwałam te wszystkie kartki z kalendarza?
Sierpień był dla mnie miesiącem przełomowym, wypełniony niespodziankami, spotkaniami ze wspaniałymi ludźmi, pracą. Nie spodziewałam się, że tak wiele może wydarzyć się w ciągu 31 dni. To był najlepszy miesiąc w całym roku. Nowe przyjaźnie, doświadczenie, niezapomniane chwile (ale i też smutki, płacz i krzyk) zostaną ze mną na zawsze.
Teraz będzie już tylko lepiej, w końcu wrzesień też zapowiada się wspaniale :)

Miłego ostatniego wakacyjnego poniedziałku!

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Chcę trochę malinek!
    Wykorzystaj ten dzień dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie lubię gdy ktoś zagląda mi w garnki i talerze, ale chyba wszyscy już do tego przywykli :D Gorsze zdecydowanie jest zmywanie po śniadaniu haha

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy dzień, nowy miesiąc, nowe szanse, pamiętaj, teraz uśmiech na twarz i będzie tylko lepiej :)
    Ej.. mnie tam nadal kuszą te placki :D Połączenie jedno z lepszych <3

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie, od razu przypominają mi się moje trzęsące się ręce podczas nakładania ryżu pod takim czujnym okiem, nie polecam! A z plackami, skoro w takich warunkach, to poradziłaś sobie świetnie :> Trzymam kciuki za dobry początek września :)

    OdpowiedzUsuń
  5. malinki do placuszków to świetny dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabym wpaść pomóc z malinami:)
    Sama nie wiem jak ten sierpień zleciał...

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzą mi się takie 2kg malin!
    A śniadanie pyszne, uwielbiam placki bananowe, a z tym kremem to musiała być bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem o czym piszesz. Przez długi czas się z tym zmagałam. Od niedawna jednak mam zaskakująco dużo luzu. Parę słów jeszcze czasem usłyszę, ale wtedy uśmiecham się tylko i nie odzywam się. Tobie też życzę tego momentu, kiedy w kuchni będziesz miała pełną swobodę :))
    Też wczoraj dostałam mnóstwo malin! Dużą część już zjadłam solo, bo są przepyszne! Z reszty chyba zrobię drożdżówki i zamrożę!
    Trzymam kciuki za nowy miesiąc!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę malin <3
    Też nie cierpię, gdy domownicy zaglądają mi do talerza, ale no nic, zaciskam zęby, bo przecież nic z tym nie zrobię. Nie przejmuj się i dalej rób swoje! Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  10. dobra odpowiedź :D
    a podglądaczami sie nie przejmuj, pewnie też by zjedli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz nadchodzi nowy miesiąc,czas na zmiany. Będziemy silniejsze niż wczęśniej,będziemy niepokonane.Odwaga to coś co powinno być teraz z nami.Trzymam kciuki żeby wszystko szło po twojej myśli,żeby było tak jakbyśmy tego chciały.Miłego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ahh już wiem, co sobie zażyczę, jak zawitam do Polski - MAAAALINNY <3 Bo już tęsknie za nimi ;<
    Kochana będzie dobrze, ja w to wierzę. Wszystko ci się ułoży i przyjaciele zaakceptują ciebie, taką jaka jesteś, bo to przecież najważniejsze, by czuć się dobrze w ich towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej podziel się malinami ! ;p
    Taki przyjaciel to skarb ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem o czym mówisz, u mnie pytają się zawsze ''DOBRE? SMAKUJE?'' i czuję się winna i ostatnie na co mam ochotę to dalej jeść... No ale cóż, jak kiedyś próbowałam im coś zrobić, typowego ''mojego'' to pluli po kątach. Może się po czymś takim odechcieć, prawda? :')

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ktoś mi patrzy jak gotuje to autentycznie trzęsą mi się ręce, nie cierpię tego. :< Wyszło jednak piękne śniadanko. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak to co zrobić? Podzielić się ze mną :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno wrzesień też przyniesie wiele szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pyszne śniadanko :)
    Oj tak.. Wiem coś o tej presji.. Ale już się tym nie przejmuję i nie przeszkadza mi to :)
    Kochana życzę Ci wszystkiego co najlepsze! Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie na krzaczku pojawiło się ostatnio trochę więcej malin, ale 2kg to się nie uzbiera :P Śniadanie, choć robione w niesprzyjających warunkach wygląda wspaniale. Mam nadzieję, że kolejny miesiąc będzie dla Ciebie lepszy i bardzo Ci tego życzę :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe