*164* Wróciwszy, jem owsiankę

21:37

Po tostach i płatkach z mlekiem na moje codzienne śniadania przez prawie cały tydzień, marzyłam mi się niezastąpiona, przepyszna i jedyna w swoim rodzaju owsianka!
A taka rozgrzewająca owsianka w taką ''londyńska pogodę'' jak dziś, jest idealna.

orzechowo-bananowa owsianka (z masłem migdałowym) z bananem, nektarynką, malinami i borówkami



Dużo by tu mówić o wycieczce. Na razie skrócę to do jednego słowa- było niesamowicie! Postaram się jutro naskrobać więcej lub wstawić jakieś zdjęcia, bo poranek zabiegany, pierwsze lekcje to taniec klasyczny, więc trzeba się nastawić. W końcu nie ćwiczyło się ten tydzień...

Mieszane uczucia... Mieszana liczba. Coś się znowu dzieje?

Miłego dnia!
Tęskniłam za Wami!

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Ile pysznych owocków!Hm,dobrze że jak na razie jest super,i będzie jeszcze lepiej a tańców ci zazdroszczę sama potańczyłabym sobie z kimś lub nawet sama jeśli zaszłaby taka potrzeba :PP

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzoskwinie, borówki i maliny to ostatnio moje ulubione owoce (do tego jeszcze antonówki i gruszki), więc Twoje śniadanie bardzo mi się podoba ;)
    Czekam w takim razie na relację z wycieczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha, znam to owsiankowe ssanie za granicą. Po powrocie z wymiany we Włoszech, gdzie żywiłam się sucharami, moim pierwszym śnadaniem była właśnie rześka owsianka pełna ziaren i świeżych owoców - aż poczułam oczyszczenie :P hmm, mieszana liczba, co to może znaczyć.. napisz mi jak będziesz miała chwilę po tańcu :*

    OdpowiedzUsuń
  6. masło migdałowe i owoce nigdy mi się nie znudza!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jak byłam za granicą to też tęskniłam za michą owsianki pełnej owoców *.* Bo to chyba najlepsze dania na powrót do kraju :)
    Czekam w takim razie na fotorelację :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Witamy z powrotem , tęskniło się za tb :-*
    Nie mogę się doczekać fotorelacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile pysznych dodatkow <3 Super ze juz jestes :) czekam na fotorelacje :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Po każdej podróży jem owsiankę- zawsze się za nią stęsknię :)
    czekam na relację!

    OdpowiedzUsuń
  11. haha, no tak, deszcz zawsze będize kojarzony z Anglią :D a jeśli chodzi o tosty to nie cierpię ich, sam "syf", dlatego też wolę przejść się do dobrej piekarni, którą odkryłam i kupić chleb na zakwasie czy inny, bez chemii :)
    owsianka zawsze najlepsza! <3
    czekam na relacje!! :* i pamiętaj, pozytywnie! żadne liczby nie mają znaczenia!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Owsianka po powrocie najlepsza, dobrze zużyłaś część malin :D
    Kochana, wieczorem koniecznie rozmawiamy! I wszystko mi poopowiadasz, mam nadzieję, że dzisiejszy dzień szybko i sprawnie Ci zleci! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Owsianka faktycznie jest najlepsza na tą pogodę :) czekam na szczegółową relację!
    I proszę mi nic nie liczyć!

    OdpowiedzUsuń
  14. super widzieć Cię spowrotem i czytać, że dobrze się bawiłaś! śniadanie pyszne , a liczba bez znaczenia, pamiętaj!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj znam ten ból po wyjeździe do angielskich rodzin. Nie wiem jak oni dzień w dzień mogą podawać to samo i to jeszcze takiej jakości. Dlatego bardzo doceniam nasze polskie dobroci, a teraz oczywiście powoli jesienne przysmaki :)
    Dobrze, że wróciłaś. Koniecznie mi napisz jak Ci się podobało! W końcu jestem ciekawa czy ktoś jest w stanie pokochać Londyn i Anglię równie mocno jak ja!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma nic lepszego niż owsianka. :-) Cieszę się, że dobrze się bawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  17. Owsianka na wypasie! Taka najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe