*170* Uśmiecham się...

21:46

...jedząc mrożone banany w słynnym czekososie (który na notabene mi nie wyszedł, bo był za rzadki i nie tak dobry, jak Iwka), oglądając zdjęcia (zamiast powtarzać angielski), wspominam najlepszy i najsmaczniejszy weekend w cały moim życiu! Nie będę się rozwodzić nad tym, jak było ''pysznie i wytrawnie'', bo żadne słowa (nawet ''apatycznie'') nie są w stanie opisać atmosfery, wspaniałych obiadów, ciast Kasi, a przede wszystkim ludzi, którzy są dla mnie największymi przyjaciółmi i częścią rodziny. Dajecie mi tyle energii i siły do walki, że teraz nawet nie mogę myśleć o poddaniu się. Dzięki Wam, uśmiech cały czas widnieje mi na buzi, a serce rozpiera szczęście, że dane mi jest znać, tak dobrych, kochanych i pomocnych ludzi! 
(i mówię tu o wszystkich osobach, które poznałam dzięki blogsferze!)
Nie pozostaje mi nic innego, jak dziękować:
za ten piękny czas.
Nie potrzeba nam już wielki pożegnań, bo i tak wszyscy niedługo znów się spotkamy.
(i mam nadzieję, że teraz bez większych problemów z przebłaganiem mamy...)

Kocham Was i dziękuje jeszcze raz! :*

Na relacje zdjęciowe zapraszam do innych, bo bezsensu tak beznadziejnej osobie jak ja pstrykać fotki, gdy otoczona jest tak uzdolnionymi, przyszłymi fotografami! ;)


malinowa kasza manna na mleku ryżowym z mrożonymi bananami w czekososie

You Might Also Like

30 komentarze

  1. Spotkanie musiało być udane - inaczej być nie mogło; )
    A Ty nie jesteś beznadziejna !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beznadziejna w sensie robienia zdjęć :P Teraz nie mogę dopuszczać do siebie takich myśli :)

      Usuń
    2. Twoje zdjęcia wcale nie są beznadziejne :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. I te mrożone banany :D Haha, trzeba dzwonić po Daniela, aby nas ten sos pocztą powysyłał :D

    OdpowiedzUsuń
  4. daaaawno nie jadłam mrożonych bananów, a w takim towarzystwie pewnie smakują wyjatkowo dobrze :)
    fajnie , że dobrze się bawiłaś, ale skończ z tą beznadziejnością, nawet w kwestii robienia zdjęć ! po prostu tak nie mów. to pomaga zmienić myślenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Banany mrożone w czekososie!Urzekł mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mrożony banan w czekososie, wow <3
    Cieszę się, że tak wspaniale spędziliście czas :) Mam nadzieję, że i ja Cię kiedyś zobaczę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam takie uczucia odnośnie robienia zdjęć w Waszym towarzystwie - wiem, że wszyscy będą mieć lepsze, więc lepiej chłonąć chwile :) Cieszę się, że jesteś pełna energii i dobrych uczuć, mam nadzieję, że następnym razem się spotkamy! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze raz napiszesz, że jesteś beznadziejna to osobiście nakopię Ci do tego chudego tyłka!!! już ja się o to postaram! uwierz w siebie kochana! :*
    mrożone banany i czekosos <3 tęsknie za tym, najlepiej smakują w towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dziś też zajadałam się mrożonymi bananami i gdy je jadłam, to od razu przypomniało mi się te nasze wczorajsze wspólne śniadania, 30 mrożonych bananów na stole, słynny sos czeko - mięta przygotowany przez Iwko - warzywko i wy - najlepsi przyjaciele na świecie. Ja chcę kolejne spotkanie, bo już za wami tęsknię <3

    A jak będziesz mi to narzekać, to od razu kupuję bilet do Poznania :D Nie no żart - ale twoje zdjęcie mają ten "klimat" , na prawdę :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że spotkanie się udało! :-) Piękne śniadanko, piękne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie, właśnie - określenia "beznadziejna" w tym poście zdecydowanie nadaje się do wykreślenia! I to nie sos Ci nie wyszedł, po prostu do pełnego smaku brakowało Ci towarzystwa :> Od razu słychać, że po spotkaniu z nami jesteś w lepszym humorze :> Bądź dzielna i widzimy się niedługo <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Słoneczko moje Małe! Tak się cieszę, że w końcu było trochę więcej czasu do pogadania, choć to ciągle mało. Z Twoją mamą choćbym miała walkę na gole klaty podjąć, to widzę Cię najpóźniej w grudniu :* Śniadanie ,,smaczne i apatyczne" niestety nie wytrawne, no ale jakoś wybaczę... :D :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za radę co to stóp. Kto jak kto, ale Ty na pewno coś o tym wiesz ;)
    Nawet nie wiesz jak mi przykro, że mnie tam zabrakło ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Po tym wpisie na moich ustach zagościł ogromny uśmiech, Twoje szczęście jest zaraźliwe po prostu <3
    Ale ale... co to za pisanie, że jesteś beznadziejnym fotografem?! Żadnych takich! Sos czekoladowy niebawem opanujesz do perfekcji na pewno, a na kolejnym spotkaniu-aparat w dłoń i zamieszczaj fotorelację! Buziaki Kochana, ogromną radość sprawiasz takim postem :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wyjdzie za rzadki to wystarczy kakao dodać i sytuacja uratowana!! :D
    No i my się na pewno w najbliższej przyszłości zobaczymy ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Super że spotkanie się udało :)
    Pyszne śniadanko <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ważne, że rzadki, ważne że dobry ;>
    A co do zdjęć im więcej ich zrobisz, tym ładniejsze będą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. To wygląda tak apetycznie, że miałabym ochotę zjeść zdjęcie, więc mi tu nie zmyślaj, że są beznadziejne! XD

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak ja bardzo czekam na kolejne spotkanie, żeby Was wszystkich znowu zobaczyć! I na zdjęcia czekam z niecierpliwością! ;)
    ps również domagam się wykreślenia nieodpowiedniego epitetu

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że ten dobry humor nie opuści Cię przez dłuuuuugi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale się tu pozmieniało troszkę (nie miałam czasu w ostatnich dniach, by na biężąco zaglądać), jednak najfajniejsze jest to, że Ty sama zyskałaś i pewność, i więcej uśmiechu, naprawdę Zuzka, z każdym spotkaniem coraz bardziej pokazujesz nam co Ci naprawdę w duszy gra - duszy odważnej i zdecydowanej, nawet słowami nie powiem Ci jak wielką radość sprawiasz swoją obecnością.. :*
    sos może i nie Iwkowy do końca, ale wygląda równie (o zgrozo, to słówko) apetycznie co niedzielny:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Te banany to byśmy Ci wszystkie podkradły a miseczkę po kaszce jeszcze wylizały :D

    OdpowiedzUsuń
  23. No, to chyba ostatnie malinki były :P Fajnie miałyscie na tym spotkaniu, ZNOWU :P

    OdpowiedzUsuń
  24. cudowne muszą być takie spotkania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. To ja Cię kocham mała :-*
    Do zobaczenia wkrótce ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się, że zabawa się udała :) Szkoda, że mnie tam nie było :(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe