*185* Placuszki na powrót

22:25

Na parę dni zniknęłam. Musiałam. Po prostu nie dawałam rady kulinarnie (omlet mi się rozwalił, a dynia smakowała,  jak ziemniak) i psychicznie. Zbyt wiele przykrych rzeczy, które miały na mnie znaczący wpływ, wydarzyło się w tym tygodniu. Ciężko mi to pisać, ale chyba jeszcze bardziej straciłam wiarę w siebie. Cofnęłam się znowu do punktu wyjścia, Są sytuacje na które nie mamy żadnego wpływu. Ja na razie straciłam kontrolę nad sobą i pozwoliłam sobie oraz temu krytycznemu głosikowi z tył głowy, niszczyć wszystko, co tak powoli budowałam, buduję i będę budować.
Może po prostu dopadła mnie jakaś jesienna chandra? Może minie to za parę dni, tydzień, a ja znów zacznę patrzeć przychylnym okiem na otaczający mnie świat, ludzi i samą siebie?
Liczę na to, ze uda mi się wrócić do pionu, złapać równowagę (także w tańcu) i szczerze się uśmiechnąć :)


dzisiejsze cynamonowo-jabłkowe placuszki, podane z figą i masłem orzechowym


wczorajsza jabłkowo-pietruszkowa kasza jaglana z PB i malinami

środowy batatowy omlet z bananem, malinami i PB

Dynia nawet nie zasługuje na zdjęcie, bo była okropna!

Miłej i przede wszystkim uśmiechniętej soboty! :)

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Wierzę jednak, że to tylko gorszy czas i za niedługo wszystko zacznie się poprawiać. Jeśli jeszcze potrzebujesz jakiejś rady, pisz. Nie wahaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że to przejściowy etap, który czasem dopada każdego z nas, wierzę, że wszystko wróci na właściwe tory i trzymam za to mocno kciuki, przesyłam buziaki :*
    A placuszki rewelacja i to masło orzechowe <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że uda Ci się odzyskać wewnętrzną równowagę i będzie lepiej... :)
    Wszystkie śniadania wyglądają cudownie, a najbardziej mi się podobają placki z figami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. może potrzebowałaś chwili otrzeźwienia, tak by dostrzec, że nie tego chcesz, kochana nie warto się cofać, czasami jest ciężko, czasami boli, ale czasami trzeba wybrać, co jest ważniejsze, wiesz, że w razie czego zawsze możesz pisać :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma czasem gorsze dni w kuchni (i nie tylko). Ważne, że teraz już jest okej i znów jesteś z nami. :) Łap równowagę i idź do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja uwielbiam ziemniaczany smak dyni :D wszystkie śniadania które dzis wrzucilas wyglądają naprawde, naprawde apetycznie , weic znowu jestes dla siebie zbyt surowa. ale czasem kazdy potrzebuje odpoczynku i to zupelnie zrozumiałe :) pogoda tez robi swoje. glowa do gory !

    OdpowiedzUsuń
  8. Takim placuszkom pysznym nigdy bym nie odmówiła! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak masz jakiś problem to zawsze możesz pisać, może to pomoże. Chętnie Ci pomogę, jeśli będę umiała ;)
    A Placuszki świetne, uwielbiam cynamon w połączeniu z jabłkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zawsze wszystko się udaje...Czasami trzeba zrobić przerwę i zacząć wszystko od nowa :*
    Dania które dzisiaj nam prezentujesz wyglądają pysznie, niczego im nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zuziak kop (kolejny) w tyłeczek na szczęście! Pamiętaj, że jesteś wyjątkowa, jedyna i niepowtarzalna. Nie pozwól zniszczyć tego i siebie całej tymi wszystkimi przykrymi sprawami. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam to, bo też miałam w życiu taki dłuuuuugi czas, kiedy wszystko się waliło. Szczęścia życzę nam obu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami zdarzają się kulinarne porażki, ale nie ma się co przejmować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zjadłbym takie placuszki! Ja wiele razy miałem takie kulinarne porażki haha!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pyszności ^^
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak zawsze trzymam kciuki...

    A śniadanka wyglądają bardzo ładnie. Wizualnie szczególnie podoba mi się kompozycja z figami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie daj jednemu niepowodzeniu zniszczyć tego co już udało ci się osiągnąć! Może mimo pozorów wcale się nie cofasz tym samym?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe