*190* Drożdżóweczka!

00:21

Chciałam zaprzyjaźnić się z drożdżami. Potrzebowałam jakiegoś dobrego i sprawdzonego przepisu. Poratowała mnie Natalia. Dzisiaj rano pełna zapału wyrabiałam ciasto i nie mogłam się doczekać wyjęcia mojej drożdżóweczki z piekarnika. Pachniało niesamowicie, smakowało, więc można uznać to za dobry początek.

dyniowa drożdżówka z gruszką, cynamonem i orzechami włoskimi


Przepis:
-60-70 g mąki (w tym 1/3 mąki pszennej)
-10g świeżych drożdży+ łyżeczka cukru+ 2-3 łyżki mleka
-50g gęstego puree z dyni
-łyżka roztopionego olejku kokosowego
-cynamon
-słodzidło
-ewentualnie mleko

Drożdże rozkruszyć, zasypać cukrem, dodać ciepłe mleko i łyżeczkę mąki. Wymieszać, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce, aż zaczyn wyrośnie. W innej misce przesiać mąkę, dodać resztę składników i zaczyn.. Zagniatać ciasto chwile, aż kulka będzie gładka, uformować i odstawić do wyrośnięcia przez jakieś 30-40 minut. Posmarować mlekiem na wierzchu lub dodać gruszki. Piec w 180-200 stopniach przez ok.20 minut.

Wczorajsze łzy były niekonieczne. Ale już je otarłam. Bo żyję nadzieją, że pewna osoba się odezwie i pozmienia trochę w moim życiu na lepsze...
Chmury mogą płakać, ale ja nie.

Miłego dnia!

You Might Also Like

21 komentarze

  1. O kurczę! Ta drożdżówka jest przepiękna, idealna, wspaniała i cudowna *.* Twoja przyjaźń z drożdżami chyba dobrze się zaczyna! Nie płacz, nie płacz kochana, w końcu będzie dobrze i zawsze o tym pamiętaj :*

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka ona ładna! a jaka smaczna musiała być :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wierzę! Wyszła Ci idealnie! <3
    Przyjaźń zaczęta genialnie, oby częściej takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny wypiek :) A wierzch to moje ulubione połączenie składników ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci wyszła, bardzo, bardzo apetyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. każdy ma prawo się wypłakać, to oczyszcza człowieka, a potem jest już tylko lepiej - kochana rozchmurz się :*
    ta drożdżówka wyszła Ci wzorowo <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ale Ci genialnie wyszła :D cieszę się, że się udała, bo pisałam tak wszystko pi razy drzwi :D jasne nie mam nic przeciwko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, powiem Ci, że wygląda, jakbyś je codziennie piekła! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna :D
    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie. Do zdobycia książka "Cukiernia Lidla" oraz zestaw do herbaty. http://jagodzianacoffee.blogspot.com/2015/10/konkurs-swietujemy-z-jagodziana-coffee_12.html

    OdpowiedzUsuń
  10. To wygląda jak niebo po prostu! :D Zjadłabym co do okruszeczka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem straszną płaczką, więc rozumiem jak nikt inny Twoje łzy. Ale zawsze je ocieram i zmierzam się ze światem. Mam nadzieję, że ty też dłużej nie będziesz rozpamiętywać tych paru kropelek!
    A twoja przygoda z drożdżami ruszyła z kopyta! Ta drożdżówka wygląda wspaniale, a jeszcze lepiej pewnie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest Twój debiut z drożdżami? Nie wierzę, pewnie trenowałaś tygodniami, żeby nam się tu pochwalić, co? :D
    Słoneczko, Ty wiesz, ze nikt za Ciebie niczego nie pozmienia i nikt za Ciebie nie zadziała. Ty działaj, Ty zmieniaj. Tylko w ten sposób to Ty zaczniesz aktywnie budować swój świat i swoją siłę :*

    OdpowiedzUsuń
  13. No drożdżówka jak na pierwszy raz wyszła Ci powalająca! Jest naprawdę prześliczna i musiała smakować obłędnie!
    A ja lubię sobie czasem popłakać, przez to negatywne emocje się choć trochę ulatniają. Byle nie za dużo i głowa do góry ;*
    Dzięki za komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda cudnie, ale mi i tak brakuje kruszonki, hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Wiedziałyśmy, że czegoś nam tutaj brakuje :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe