*192* Zamarzam, ale...

23:58

...ochota na lody była silniejsza i przezwyciężyła strach nad zimnem.

lody banana-figa podane z domową granolą i figą



Poczucie winy, zniechęcenia. Czuję się zagubiona. Nie chcę żyć nadzieją. Muszę żyć chwilą.

W domu lepiej. To chyba najważniejsze.

Miłej i rodzinnej niedzieli!

You Might Also Like

19 komentarze

  1. dla takich lodów mogłabym potem zamarzać :D
    Cieszę się, że w domu lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym w taką pogodę lodów nie zjadła, choć wyglądają naprawdę przepysznie ;) Muszę poczekać do lata :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy słońce za oknem tak jak dziś to takie lody też bym była w stanie zjeść, ale zdecydowanie w towarzystwie kubka gorącego napoju w dłoni. :)
    Już Ci wczoraj pisałam, że trzeba żyć chwilą, nie wybiegać myślami za bardzo w przyszłość, bo to jest zgubne. Dużo czasu się traci na samym myśleniu. A po co? W tym czasie można robić wiele innych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam w sumie ochotę na lody, może się przełamię w końcu :) Jakby tk zaserwować później ciepłą kawę...
    Za zniechęcenie piątka, nie wiem co się dzieje, wszystko jakoś tak nienaturalnie, ponuro do tego - przydałby się jakiś kopniak energii...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej, kochana... a Ty nie jesteś chora?! Co to za lody? :P
    Miłej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz, że mnie też korci ostatnio na lody? :D Taka przekorna nasza natura. W domu lepiej - i niech tak zostanie, spędź niedzielę tak, aby jeszcze wzmocnić więzi :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie lody to mogę jeść nawet w środku zimy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cała trzęsę się z zimna wszak pogoda nas nie rozpieszcza, ale Twoje lody i tak bym zjadła. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. I feel you.. codziennie rano/wieczorem jem lody - oczywiście trzeba się odpowiednio do tego przygotować, tzn. pójść po ciepły koc, przygotować herbatę do późniejszego rozgrzania się.. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super wygląda :D Nawet w zime skusiłąvbym sie na nie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. aaa,domowa granola i lody! <3 musze zrobić!
    jakie poczucie winy, kochana!!! wyrzuć to z siebie, żyj tym co jest teraz, ciesz się chwilą! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Za nami też ostatnio "chodzą" lody :P Takie to byśmy w przyjemnością zjadły :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja póki co stawiam na przemian na zimne i gorące śniadania, choć lody już jednak poszły w odstawkę póki co ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. haha, muszę przyznać, że jesteś odważna. Nie wiem czy podjęłabym się zjedzenia lodów o tej porze. Zwłaszcza, że głównie rano marzy mi się zawsze coś ciepłego.
    Aczkolwiek narobiłaś mi smaka :c

    Jak robiłaś granolę ?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pierwszy raz robiłam to korzystałam z tego przepisu : http://www.mojewypieki.com/przepis/granola
      Teraz jest to radosna twórczość :)

      Usuń
  15. Też bym zamarznęła dla takich lodów - wyglądają bosko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na tę pogodę lodów nie ruszam hehe :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe