*211* Dyniowo-karobowa

21:22

karobowa owsianka z dynią i bananem, podana z malinami, morwą białą i masłem orzechowym

Nie wiem, co napisać od siebie... Nie chcę pisać o tym, jak się czuje. Nie jest za dobrze, bo kto normalny na sprawdzianie z matematyki pisze, że 1+1=0 i płacze nad zadaniami...?

Po 28 małych tableteczkach zawitał ponownie. Niech już zostanie i będzie bez nich...

Miłego dni!

You Might Also Like

15 komentarze

  1. Widzę, że logarytmy wypruły z Ciebie wszystkie emocje. Nie przejmuj się. Gdy ja pisałam sprawdzian z logarytmów jakieś dwa miesiące temu, rozpłakałam się zaraz po nim... To był pierwszy raz kiedy rozpłakałam się przy mojej klasie i nigdy tego nie zapomnę. Dostałabym jeden, gdyby nasza Pani się nad nami nie zlitowała. Ale ty się nie martw. To chwilowa słabość, jeśli będzie tak tragicznie, zawsze są poprawy. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Głowa do góry!
    A okres... Też się pojawił, ale po takim samym schemacie jak u Ciebie. Trzymam za Ciebie kciuki również :)
    A nie wiem czemu, ale z miniaturki myślałam, że ta owsianka jest ze szpinakiem. Taki jakiś zielonkawy kolor mi się pojawił. No nie wiem. Z rana nie mam dość czystego umysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. same pysznosci u ciebie :)
    Nie przejmuj sie logarytmami!
    Może jakieś korki? Z chęcią bym ci pomogła ale przez maila raczej trudno :l

    OdpowiedzUsuń
  3. morwa i masło orzechowe ten duet wciąga! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei popłakałam się na przedsiębiorczości, ale w sumie to buła śmieszna sytuacja, bo nie ze smutku tylko ze stresu i jednocześnie się śmiałam. I nikt w klasie, łącznie ze mną nie wiedział co się dzieje :D hmm.. ważne że w ogóle się pojawił, gorzej byłoby gdyby pomimo tabletek go nie było. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dynia i banan w owsiankach to wspaniałe połączenie, Twoja wygląda pysznie i kremowo (no i kolor ma cudowny :))
    Życzę Ci, abyś z matematyką doszła do porozumienia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Matematyka to twarda sztuka, ale da się ją okiełznać :) Wymaga maksymalnego skupienia, bo nawet jak opanowujesz mega skomplikowane sposoby obliczeń czy dowodów, to zazwyczaj wykładasz się na błahostkach - taki już los, sama zawsze to przechodzę. Trzeba zaciskać zęby, choć wiadomo, że boli - czasem im bardziej pod górkę, tym większa radość, kiedy zza chmur wychodzi słońce i oświetla nam drogę. A życie z bólem kiedyś się kończy - trzeba jednak podjąć z nim walkę, a nie czekać kiedy łaskawie sobie pójdzie, bo on też do najbardziej przyjaznych nie należy - lubi się mocno przytulać. Trzymaj się, Zuzia i uśmiechnij się do świata, pozwól mu dostrzec swoją wspaniałą osobę! :*
    I tak w ogóle jesteś śliczną baletnicą! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje połączenia smakowe mnie zachwycają. Dużo wiary w siebie kochana i pozytywnego myślenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj mi też nie raz zdarzyło się napisać takie rzeczy na matmie, stres i przemęczenie robi swoje, trzymaj się kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ej, Zuza nie martw się! ja ostatnio też jakieś głupoty pisze na sprawdzianach nawet nie wiem czemu, a uświadamiam to sobie po wyjściu z klasy, albo gdy pani rozdaje prace, >.<
    jestem pewna, że to jakiś chwilowy kryzys, nie wolno ci się załamywać, kochana głowa do góry! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się,m z tego co małym druczkiem oczywiście. Będzie dobrze. uwierz w siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka pyszna owsianka, karobowe są chyba moimi ulubionymi :3
    Nie przejmuj się matematyką! Każdy ma prawo popełniać błędy, nawet te banalne. Przecież mamy tyle nauki, że ciężko jest sprawić aby nasz mózg cały czas pracował idealnie. W końcu musi się kiedyś zbuntować...

    OdpowiedzUsuń
  12. Matematyka to zło, ja nie raz się przy tablicy prawie rozpłakałam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Owsianka w cudownych klimatach :)
    Głowa do góry, nie samą matematyką człowiek żyje :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe