*212* Naleśnikowa sobota

22:42

W końcu pochwyciłam za patelnię i to nawet z w miarę udanym skutkiem.

owsiano-ryżowe naleśniki z jabłkiem duszonym w cynamonie/ domowym dżemem z czarnej porzeczki/ dyniowo-cynamonowym kremem; podane z jabłkiem duszonym w cynamonie i masłem orzechowym
przepraszam za beznadziejne zdjęcie, ale nie mam siły skakać dookoła talerza z aparatem...

I znowu pustka w głowie... O! deszcz pada za oknem. Czyżby pogoda chciała mi potowarzyszyć w płakaniu? A może po prostu chce mnie jeszcze bardziej dobić...? Ale nie dobija się leżącego, prawda? Najwidoczniej nie wszyscy znają tą zasadę.
Deszczowi mogę jeszcze to wybaczyć. Kocham czytać przy jego akompaniamencie.

Zmęczenie zrobiło swoje...

Przynajmniej w marcu, dzień po moich urodzinach, będę świetnie się bawić na koncercie ''The Neighborhood" z najlepszymi osobami na świecie!

Miłej soboty!

You Might Also Like

14 komentarze

  1. naleśniki to dobra propozycja praktycznie na każdy posiłek w trakcie dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi zrobiłaś apetyt na naleśniki! Jeszcze na to wszystko walnęłabym łychę serka homo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Udało się kupić bilet? To super :) Ja niestety się nie zdecydowałam, bo czekam na koncert mojego ukochanego BMTH którego termin jest niestety nie znany, tak samo jak i cena biletów :( Ale bawcie się dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają świetnie ;) U mnie dziś trochę podobnie, bo robiłam placki z dodatkiem jabłka ;)
    Też lubię czytać przy deszczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chciałabym jechać z wami na ten koncert, ale teraz w grudniu idę na Florence i obawiam się, że rodzice nie daliby mi na kolejny :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej ale zazdroszczę koncertu *.*
    Naleśniki mają pyszne dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Placuszki, rucuchy i naleśniki to moi śniadaniowi faworyci jeżeli rezygnuję ze standardowej owsianki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł jest świetny.Zapewne pyszne bardzo są te naleśniki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale szalejecie z tymi nalesnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie dziś naleśników nie było ale placek smażyłam! a Twoje tak kusząco się prezentują, no i przepysznie je nadziałaś <3
    u mnie świeci słońce, uśmiecham się, bo pogodna wydaję się być piękna, choć i tak jest bardzo wietrznie... czasem bez względu na to jak jest za oknem powinniśmy szukać promyków radości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słucham ich na tyle, żeby jechać na koncert, ale jestem pewna, że będziecie się bawić świetnie !:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Te naleśniki to mistrzostwo! Zrobisz takie dla mnie? Bo ja się chyba nigdy nie nauczę smażyć cienkich :(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Etykiety

Subscribe